POLSKA: na tym samym „wózku”, co Cypr lub inaczej – postęp w OZE


Niewiele ponad 2 miesiące temu robiliśmy zestawienie wydatków, na jakie nasz kraj może być narażony w związku z opieszałością lub o czym nawet właściwie się już głośno mówi „celową obstrukcją” wdrażania ustawy o Odnawialnych Źródłach Energii. Nasz portal jest inicjatywą społeczną, jest wiele obszarów, w których dopiero staramy się zebrać odpowiednią wiedzę. Czynimy więc błędy, których się nie wstydzimy bo dokładamy starań by było ich jak najmniej, natomiast zawsze staramy się wyciągać z nich wnioski. Bo uważamy, że wyciąganie wniosków jest mądre. Nie każdy tak uważa ale oczywiście każdy ma do tego prawo pod warunkiem, że robi to na swój rachunek i za swoje pieniądze.

Otóż okazuje się, że czyniąc do poprzedniego opracowania założenie ile mogą nas kosztować opóźnienia prac rządu, dość mocno niedoszacowaliśmy srogości kary jaka nas może spotkać za brak implementacji Dyrektywy Komisji Europejskiej dotyczącej OZE (2009/28/WE). Założyliśmy, że kara będzie „tylko” tak bolesna, jak w przypadku dyrektywy „elektrycznej” czy „gazowej” czyli w okolicach, bagatela, 85 tysięcy EURo… dziennie. Niestety, w dniu dzisiejszym Komisja Europejska ustami swojej rzeczniczki – Pani Marlene Holzner, wyprowadziła nas z błędu podając właściwą, wnioskowaną do Trybunału Sprawiedliwości kwotę kary w wysokości dziennej 133’228 EURo

Cytowany w przekazanym komunikacie komisarz unijny ds. energii, Guenther Oettinger podkreśla, co najwyraźniej do tej pory nie dla wszystkich było jasne:

Jesteśmy zdeterminowani, by osiągnąć nasze cele energetyczne i klimatyczne do 2020 r. By to osiągnąć, niezbędne jest egzekwowanie przepisów dotyczących energii odnawialnej we wszystkich krajach członkowskich. Źródła odnawialne są odpowiedzią na globalne zmiany klimatyczne, wzrost gospodarczy w Europie oraz w kwestii bezpieczeństwa dostaw (energii)

Żeby wstyd bardziej poszedł w pięty, Komisja nie omieszkała przypomnieć, że termin implementacji minął w 2010 r. a ona sama przypominała się wysyłając Polsce wezwanie do usunięcie uchybienia w styczniu 2011 r., a w marcu 2012 r. tzw. uzasadnioną opinię, która była kolejnym etapem procedury o naruszenie unijnego prawa.

Skąd w temacie Cypr? Bo tylko do Polski i Cypru dzisiaj w tej sprawie musiał wystosować pismo komisarz Oettinger.

Musieliśmy więc zaktualizować wykres postępu kosztów. Proszę się nie dać zwieść pozorom, to nie zmniejszyły się koszty energetyki jądrowej. Proszę zwrócić uwagę na skalę po lewej stronie.

6 stycznia 2013 r.Koszty energetyki jądrowej i OZE
21 marca 2013 r.Koszty i kary EJ i OZE v2

Jeżeli możemy wpleść na koniec nutę optymizmu, chociażby subiektywnego, to… uwzględniając wszystkie spodziewane koszty i kary, spodziewane wydatki do 2020 r. wzrosną w stosunku do przedstawianego w poprzedniej informacji wykresu raptem z 20.5 mld zł do 21 mld zł.

 


Jeżeli chcesz, podaj dalej:                     lub dołącz do nas na Facebooku oraz Google+    ----------------->
  • Twitter
  • LinkedIn
  • Blip
  • Wykop
  • Blogger
  • Email