POLSKA: morskie farmy wiatrowe mogą wpompować w gospodarkę miliardy PLN


Jak wynika z raportu firmy doradczej Ernst & Young przygotowanego dla Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej, zakładając, że do 2025 roku uda się w Polsce wybudować morskie elektrownie wiatrowe o łącznej mocy zainstalowanej 6 GW (to prawie jedna szósta mocy zainstalowanych obecnie w całej polskiej elektroenergetyce), wartość dodana tych inwestycji dla polskiej gospodarki może wynieść nawet ponad 73 mld zł.  Do 2030 r. mogą one wnieść do polskiej gospodarki wartość dodaną wycenianą na 81,8 mld zł. Z tego 16,3 mld zł wyniosłyby wpływy z CIT i podatków pośrednich. W tym 13,4 mld zł trafiłoby do kasy państwa, a reszta stanowiłaby przychód samorządów na różnych szczeblach.

Z tego 63 proc. mogłoby pójść na kupno komponentów i usług od polskich przedsiębiorstw, głównie stoczni i portów. W efekcie realne byłoby utworzenie ok. 34,9 tys. miejsc nowych pracy przy budowie oraz eksploatacji morskich farm.

O skali potencjalnych inwestycji świadczyć może również fakt, że już dotychczas rząd zebrał ponad 90 mln zł od firm, którym udzielono pozwoleń na angażowanie się w projekty morskiej energetyki wiatrowej. Kolejne oczekiwane kwoty to w sumie prawie 60 mln zł.

Jak oceniają analitycy banku DnB Nord, wartość koniecznych nakładów inwestycyjnych w polskiej energetyce wiatrowej szacuje się na 150-200 mld zł w ciągu najbliższych kilkunastu lat. Problem w tym, że obecnie banki nie chcą finansować inwestycji w OZE z powodu całkowicie niejasnej sytuacji prawnej. Ustawa o OZE jest już ponad dwa lata spóźniona.

Dodatkowo, według nieoficjalnych informacji rząd może wycofać się z zapowiadanego wsparcia dla morskich farm wiatrowych na Bałtykua to oczywiście może skłonić do rezygnacji z tego typu inwestycji kolejnych inwestorów.

Z 22 wydanych przez Ministerstwo Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej pozwoleń na lokalizację morskich farm wiatrowych na Bałtyku tylko siedem jest opłaconych, a sześć wygasło. Co do pozostałych nie wiadomo jak zachowają się inwestorzy, bo mają jeszcze czas na wniesienie opłaty.

Hiszpańska Iberdrola oraz Chiński DONG już podjęły decyzję o rezygnacji z inwestycji budowy morskich farm wiatrowych na Bałtyku. Co dziwniejsze nie brakuje jednak w Polsce firm mających przeświadczenie (czyli zapewne przesłanki), że może to być dochodowy biznes. Farmy te chcą kupić Energa i PGE.

Jak poinformował portal reo.pl, według najnowszego raportu Światowego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej (WWEA) łączna moc elektrowni wiatrowych na święcie może osiągnąć do 2020 r. wielkość 1000 GW. W samym 2012 zainstalowano 44.6 GW.

W Polsce natomiast szacuje się, że w 2013 zostanie zainstalowanych 500 MW (w 2012 880 MW)

 

Źródła: WNP, cire, reo.pl


Jeżeli chcesz, podaj dalej:                     lub dołącz do nas na Facebooku oraz Google+    ----------------->
  • Twitter
  • LinkedIn
  • Blip
  • Wykop
  • Blogger
  • Email