Odpowiedzialność cywilna elektrowni jądrowych


Organizacja Greenpeace w swoim dokumencie zatytułowanym „Odpowiedzialność cywilna a wypadki w elektrowniach jądrowych” zwraca uwagę na problem rekompensat i odpowiedzialności operatorów i dostawców technologii dla energetyki jądrowej. Poniżej kilka cytatów z tego opracowania.

W Polsce kwestię odszkodowań po katastrofie jądrowej reguluje Konwencja Wiedeńska oraz ustawa o prawie atomowym. Potencjalny operator polskiej elektrowni jądrowej będzie zobligowany do pokrycia strat jedynie do wysokości 1,4 miliarda złotych odszkodowania, co pokryje zaledwie ułamek kosztów usuwania skutków katastrofy. Operator musi zapewnić, że jest w stanie dostarczyć tę sumę w formie ubezpieczenia lub rezerw, lecz nic ponadto.

Łączna wartość szkód po katastrofie dla Czarnobyla szacowana jest na 1200 miliardów złotych, dla Fukushimy na 76 miliardów złotych. Francuski Instytut Badań Jądrowych szacuje potencjalne szkody dla wypadku na terenie Francji na kwotę między 490 a 1750 miliardów złotych.

Polska, pod względem wysokości kwot przeznaczonych na odszkodowania znajduje się mniej więcej w środku rankingu. Niektóre kraje, na przykład Słowacja, mają mniejszą od polskiej ustaloną kwotę odszkodowania (305 mln złotych). Inne, takie jak Niemcy i Szwajcaria, w ogóle nie ustalają limitów odszkodowań i ponoszą nieograniczoną odpowiedzialność za odszkodowania w razie wypadków w przemyśle jądrowym. Z kolei niektóre kraje nie są stroną żadnej międzynarodowej konwencji dotyczącej energetyki jądrowej – to Austria, Luksemburg i Irlandia. W tych krajach odpowiedzialność i odszkodowanie są częścią zwykłego prawa zobowiązaniowego. Oznacza to, że nie ma wyznaczonych kwot maksymalnych, a dostawca może zostać pociągnięty do odpowiedzialności. Można więc stwierdzić, że Austriacy, którzy poniosą straty z powodu wypadku w polskiej elektrowni jądrowej, są lepiej chronieni niż Polacy.

Czego domaga się Greenpeace w zakresie odpowiedzialności cywilnej?

  1. Jasnej deklaracji ze strony rządu, że w razie katastrofy nuklearnej wszyscy poszkodowani otrzymają pełne odszkodowanie za poniesione straty a procedury pokrycia start będą łatwe i sprawnie realizowane.
  2. Przyjęcie zasady „zanieczyszczający płaci”. Oznacza to, że rekompensata nie będzie pochodziła od podatników (rządu), ale od operatora i dostawców technologii.
  3. Dostosowanie prawa, tak by zniesiono maksymalny limit 1,4 mld złotych odszkodowania i wprowadzenie nieograniczonego limitu odpowiedzialności.
  4. Zapewnienie, że ewentualni dostawcy technologii zostaną pociągnięci do odpowiedzialności w razie wypadku. Wpłynie to na dbałość służącą zapobieganiu wypadkom, a w razie katastrofy poszkodowani otrzymają więcej środków.

Pełne wersja opracowania Greenpeace

Natomiast, co dodatkowo szczególnie zwróciło naszą uwagę, to wskazywany w tym dokumencie fakt, iż

Praktycznie nie istnieje ubezpieczenie, dla domu, własności czy działalności, które pokrywa koszty spowodowane katastrofą nuklearną.

To prawda, na którą do tej pory nie zwróciliśmy uwagi. W praktycznie każdej umowie jakiekolwiek zdarzenie nuklearne wyłącza odpowiedzialność gwaranta a także znajduje się zazwyczaj w zapisach o „Siłach Wyższych” częściowo lub całkowicie anulujących postanowienia umów.

 


Jeżeli chcesz, podaj dalej:                     lub dołącz do nas na Facebooku oraz Google+    ----------------->
  • Twitter
  • LinkedIn
  • Blip
  • Wykop
  • Blogger
  • Email