NIEMCY: mity i fakty cz. 3 wzrost importu energii


Po przyjrzeniu się mitowi zastępowania energetyki jądrowej węglem (ponoć zamiast OZE) i to w wersji, na prośbę oponentów, rozszerzonej o dodatkową dekadę przed Energiewende, wśród paliw, które mogłyby być zamiast OZE w miejsce energetyki jądrowej wprowadzane, pozostaje już tylko gaz. Ta, trzecia część spotkań z mitami o niemieckiej Energiewende miała właśnie o nim traktować. Ale… w tym micie nie za wiele było do roboty.

Poziom produkcji energii z gazu w Niemczech w roku 2012 spadł o 15%. Z 83 TWh (7,14 Mtoe) do 70 TWh (6,02 Mtoe) w porównaniu do roku 2011. Najprawdopodobniej z powodu wzrostu cen importowanego gazu ziemnego ale to w tym miejscu nie jest przedmiotem naszych badań. I koniec mitu. Ale nie zostawimy Was z jednym zdaniem.

Jeżeli zatem energetyki jądrowej nie zastępuje węgiel ani gaz, to… zapewne Niemcom pozostaje importować energię. I faktycznie, takie głosy się też pojawiają, dodając do tego zazwyczaj coś o Francji (co może brzmieć przekonująco bo to bezpośredni sąsiad a do tego duży producent energii). Tak ten mit w całej okazałości brzmi:

Niemcy z powodu wyłączenia elektrowni jądrowych importują netto więcej energii, głównie z francuskich elektrowni jądrowych.

Zacznijmy od początku – Niemcy są w Europie nie tylko największym rynkiem energetycznym ale również krajem o bardzo wysokim transgranicznym obrocie energią.
W 2012 bilans w obrocie transgranicznym energią elektryczną osiągnął od wielu lat rekordowy poziom. Kupili 43,8 TWh (3,76 Mtoe) a sprzedali 66,6 TWh (5,72 Mtoe). Nadwyżka osiągnęła więc 22,8 TWh (1,96 Mtoe). Przełożyło się im to zarazem na nadwyżkę w obrotach energią o wartości 1,4 mld euro.
W pierwszych 8 miesiącach 2013 r. nadwyżka eksportu nad importem wyniosła już 16,7 TWh. Jest więc szansa nie tylko na powtórzenie ale i pobicie zeszłorocznego rekordu.

Czyli w tym micie również nie znajdujemy prawdy.

To zobaczmy tylko jeszcze na koniec czy faktycznie import netto ma głównie miejsce z Francji.

Niemcy - Import/export energii Q2'13

Źródło: Raport Komisji Europejskiej [Q2/2013]

Strzałki na grafice pokazują ilości przesłanej przez granice w jedną i druga stronę energii. Jak widać, Niemcy sporo więcej energii Francuzom wysyłają niż od nich biorą. W drugim kwartale 2013 roku dwukrotnie wiecej.

Ale może to zbieg okoliczności, zobaczmy jeszcze jak wyglądały poprzednie kwartały:

Niemcy - Import/export energii Q1'13     Niemcy - Import/export energii Q3-4'12     Niemcy - Import/export energii Q2'12Źródło: wcześniejsze (zgodnie z opisem) Raporty Komisji Europejskiej
 

Podsumowując:

Niemcy od czasu wyłączenia elektrowni jądrowych nie tylko nie muszą uzupełniać niedoborów energii za granicą ale wręcz z roku na rok zwiększają nadwyżkę eksportu nad importem.

Również Francji więcej energii sprzedają niż od nich kupują.



Jeżeli chcesz, podaj dalej:                     lub dołącz do nas na Facebooku oraz Google+    ----------------->
  • Twitter
  • LinkedIn
  • Blip
  • Wykop
  • Blogger
  • Email