BIAŁORUŚ: brak chętnych do kredytowania drugiej el. jądrowej


Prezydent Białorusi Alaksandr Łukaszenka wyraził we wtorek opinię, że jeśli kraj miałby odpowiednie środki finansowe, należałoby rozpocząć budowę drugiej elektrowni jądrowej. Ubolewał, że nie ma ani pieniędzy, ani chętnego kredytodawcy dla tego przedsięwzięcia.

Na spotkaniu ze studentami i kadrą naukową Państwowego Uniwersytetu Rolniczo-Technicznego (BGATU) Łukaszenka stwierdził:

…nasza elektrownia atomowa i rosyjska elektrownia atomowa w Kaliningradzie stoją w gardle zarówno Unii Europejskiej, jak i państwom nadbałtyckim…

Pierwsza budowana elektrownia, której wykonawcą jest rosyjski Atomstrojeksport zostanie sfinansowana z kredytu udzielonego przez rosyjskie władze. Ale oprócz tego a może dla tego, prezydent Łukaszenko stawia ważny priorytet dla tego przedsięwzięcia:

Elektrownia musi być, nie tylko obiektem wysokiej jakości, to nie ulega wątpliwości. Musi być najtańszą wśród tych, zbudowanych na świecie przez Rosjan i innych

Pierwsza elektrownia atomowa na Białorusi będzie budowana w Ostrowcu, ok. 250 km na północny wschód od Grodna przy granicy z Litwą. W 2012 roku rozpoczęto prace przygotowawcze. Finansowanie budowy w 90 % jest pokrywane z kredytu otrzymanego od Rosji, a w pozostałej części ze środków Białorusi. Elektrownia będzie się składała z dwóch bloków energetycznych o łącznej mocy do 2400 megawatów. Jej pierwszy blok ma zostać uruchomiony w 2018 roku, a drugi w 2020 r. Litwa ma zastrzeżenia co do budowy elektrowni atomowej na Białorusi. Przede wszystkim chodzi o uzasadnienie wyboru miejsca pod budowę.

Źródło: cire, belsat


Jeżeli chcesz, podaj dalej:                     lub dołącz do nas na Facebooku oraz Google+    ----------------->
  • Twitter
  • LinkedIn
  • Blip
  • Wykop
  • Blogger
  • Email