BELGIA: elektrownie jądrowe – kolejne problemy


Belgijskie elektrownie jądrowe mają znowu kłopoty. W sierpniu informowaliśmy o problemach reaktora jądrowego Doel 3 w Belgii, 10 dni temu przedstawiliśmy wyniki szczegółowego raportu belgijskiej agencji bezpieczeństwa nuklearnego potwierdzający wstępne, niepokojące przypuszczenia.

Niestety, to nie koniec problemów belgijskich. Okazuje się, że czarny scenariusz zaczyna się sprawdzać i kolejny belgijski reaktor – Tihange 2 (PWR, Model 3-loops, 1008 MWe, podłączony do sieci w 1982 r., właściciel i operator: belgijski Electrabel) ma bardzo podobne problemy – pęknięcia zbiornika osłaniającego reaktor. Producentem podzespołów była ta sama holenderska firma RDM, która dostarczyła części również dla 21 innych reaktorów na świecie (szczegóły w poprzednim artykule).

Dla Belgów problem oprócz bezpieczeństwa ma jeszcze inną naturę. Wypadły im bowiem właśnie 2 z 7 bloków jądrowych, które posiadają. To zdecydowanie jest problem możliwości niedoborów mocy. Zwłaszcza w świetle konieczności wyłączenia 3 najstarszych bloków w 2015 r. Na razie belgijskie ministerstwo odpowiedzialne za energetykę uspokaja.

 

Źródło: Reuters

[EDIT 17 maja 2013 r.]

Po przeprowadzonych badaniach i analizach oraz spełniając kryteria przedstartowe, belgijski operator Electrabel otrzymał pozwolenie na uruchomienie reaktorów Doel 3 i Tihange 2. Rozruch potrwa ok 2-3 tygodni. Przerwa potrwa razem ok. 9 miesięcy. Reaktory muszą jeszcze spełnić stawiane im wymagania bezpieczeństwa podczas uruchomienia

Źródło: WNN


Jeżeli chcesz, podaj dalej:                     lub dołącz do nas na Facebooku oraz Google+    ----------------->
  • Twitter
  • LinkedIn
  • Blip
  • Wykop
  • Blogger
  • Email